1913 - Z Dolní Čermnej do Arizony i z powrotem: Historia rodziny Klekarów

1913 - Z Dolní Čermnej do Arizony i z powrotem: Historia rodziny Klekarów

Rodzina Vincenca i Anny Klekarów z Dolní Čermnej nr 259 była nękana przez los na długo przed wojną. Z ich dziesięciorga dzieci dorosłości dożyło tylko troje: najstarszy syn Vincenc, średni syn Jan oraz najmłodsza córka Emílie (moja droga prababcia). Ojciec Vincenc zmarł 4 lipca 1912 roku, co głęboko zachwiało stabilnością rodziny. Podczas gdy najstarszy Vincenc został w domu, aby przejąć rolę głowy rodziny i zająć się gospodarstwem, Jan postanowił szukać przyszłości za oceanem.

Jan opuścił dom w sierpniu 1913 roku. Wyjechał do niemieckiego portu Brema, skąd wypłynął statkiem Main. Po czternastu dniach na morzu dotarł 21 sierpnia 1913 roku do Nowego Jorku z 22 dolarami w kieszeni, a następnie skierował się do Chicago do kuzyna Hugo Marka. W Chicago powodziło mu się dobrze, pracował jako stolarz i pomagał przy budowie domów. Znalazł partnerkę, ale nie mieli dzieci. W nowym świecie zaczął używać imienia John Vincenet Klekar i stopniowo dorobił się pozycji, dzięki której mógł wspierać matkę i siostrę, wysyłając im pieniądze, na przykład na nowoczesną maszynę do szycia.

Zwrot w wydarzeniach przyniósł udział USA w I wojnie światowej. Podczas gdy starszy Vincenc od kilku lat walczył na europejskich polach bitew w szeregach armii austro-węgierskiej, John dokładnie 23 października 1918 roku wstąpił do armii amerykańskiej. Został przydzielony do 161. brygady depotowej w Camp Grant (stan Illinois). Mogłoby się wydawać, że bracia Vincenc i John spotkają się po przeciwnych stronach okopów, ale USA walczyły głównie na froncie francusko-niemieckim. Choć wojna zakończyła się zaledwie 19 dni później (11 listopada 1918), John pozostał w armii aż do 30 stycznia 1921 roku. To właśnie w koszarach, gdzie w tamtym czasie szalała epidemia hiszpanki, poważnie zachorował na gruźlicę. Po ponad dwóch latach leczenia w placówkach wojskowych został zwolniony jako inwalida wojenny pod numerem C-1 172 671.

W nadziei na wyleczenie John wyjechał do suchego klimatu Arizony. Czuł się samotny i chciał ponownie zobaczyć rodzinę, dlatego zaprosił matkę Annę i siostrę Emílie do siebie do USA. Obie kobiety miały już spakowane rzeczy, trzymały w rękach bilety na statek i były gotowe do wyjazdu, aby po jedenastu latach ponownie spotkać się z synem i bratem.

Jednak w fatalnym momencie dotarł telegram ekspresowy z Ameryki: John zmarł w szpitalu wojskowym w Tucson 14 czerwca 1924 roku w wieku zaledwie 32 lat na gruźlicę płuc. Ponieważ ani Anna, ani Emílie nie miały odwagi na emigrację, w ostatniej chwili odwołały wyjazd. Jan został pochowany 16 czerwca 1924 roku z honorami wojskowymi na cmentarzu Evergreen Cemetery w Tucson. Jego nagrobek na pustyni w Arizonie pozostał symbolem zmarnowanych nadziei rodziny, która przetrwała stratę siedmiorga dzieci, by ostatecznie stracić jeszcze Jana w obcym kraju, tuż przed tym, jak matka z najmłodszą siostrą zdążyły do niego dołączyć.

Z czasem Emílie wyszła za mąż za Bohumila Františka Faltusa (mój pradziadek) z Verměřovic, przyjaciele nazywali go Bohouš. Małżonkowie rozpoczęli wspólne życie w Dolní Čermnej nr 19, urodził im się syn Ladislav (mój dziadek). Pewnego ciepłego letniego dnia Bohouš jechał zziajany na rowerze, zatrzymał się w gospodzie na zimne piwo, po czym dostał zapalenia płuc, któremu później w domu w łóżku uległ.

Wdowa Emílie wyszła za mąż po raz drugi, za pana Maršíčka; choć urodził im się syn Václav, jej drugie małżeństwo nie było zbyt szczęśliwe. Pamiętamy z jej opowieści, że raz przyłapała go w domu z inną. Dyplomatycznie pominęła przy jakiej okazji. Drugie małżeństwo również nie trwało długo, ponieważ wkrótce zmarł pan Maršíček, a krótko po nim także syn Václav.

Prababcia od tego czasu została sama z dziadkiem. Kiedy otrzymała trzecią propozycję zamążpójścia, uprzejmie odpowiedziała, że mężom przynosi pecha i nie chce chować trzeciego mężczyzny.

A starszy brat Vincenc? ... ożenił się z Emílií Cejnarovou, mieli razem dwóch synów i cztery córki. Synowie zmarli wczesną dorosłością. Tylko dwie córki wyszły za mąż i kontynuowały linie rodowe Peškarów i Smejkalów. Nazwisko Klekar w tej rodzinie wygasło w linii męskiej.

Opracowano na podstawie strzępków wspomnień bliskich, opublikowanych danych archiwalnych w RC i USA oraz przy pomocy AI.

Michal Faltus